Zielona Szkoła w Tatrach

 

       W dniach od 20 do 24 maja 2019r. 44 uczniów klas V- VIII Szkoły Podstawowej im. Polskich Noblistów w Chalinie uczestniczyło w Zielonej Szkole w Tatrach. Kierownikiem wyjazdu była p. Maria Bukowska, zaś opiekunami grup, panie: Agnieszka Witkowska, Maria Ryczkowska, Jolanta Ochej  i Marzena Marczewska-Brzeska. Pięciodniowa impreza wyjazdowa miała za zadanie zapoznać młodych turystów z krajobrazem wysokogórskim, historią i zabytkami Zakopanego, podziwianie  górskiej przyrody oraz zintegrowanie dzieci z różnych klas.

            Uczniowie zakwaterowani byli w Pensjonacie „Paweł” w Suchem koło Poronina. Pierwszy dzień upłynął na podróży, zakwaterowaniu oraz zwiedzaniu najbliższej okolicy. Kolejnego dnia od rana uczniowie  z przewodnikiem zwiedzali Zakopane. Rozpoczęli od pobytu pod Wielką Krokwią. Skocznia została zbudowana w 1925 roku i jej aktualny rekord wynosi 141,5 metra. Został on ustanowiony przez Kamila Stocha podczas Mistrzostw Polski w 2015 roku. W 1989 roku Wielkiej Krokwi nadano imię Stanisława Marusarza, zmarłego, wybitnego sportowca, który wielokrotnie reprezentował Polskę na Igrzyskach Olimpijskich i Mistrzostwach Świata.

            Potem przejechaliśmy do Kir, skąd wyruszyliśmy na pieszą wędrówkę po Dolinie Kościeliskiej. Dolina Kościeliskajest drugą, co do wielkości doliną po polskiej stronie Tatr – pod tym względem ustępuje miejsca jedynie Dolinie Chochołowskiej.Trasa, którą musieliśmy pokonać wynosiła 11 kilometrów. Dolina Kościeliska to jedna z najpiękniejszych i najchętniej odwiedzanych dolin w Tatrach, prowadzi do schroniska  górskiego „Ornak”, powstałego w latach 1946-1947. To doskonałe miejsce nie tylko na odpoczynek, ale również na nocleg, czy bazę wypadową. Podążaliśmy zielonym szlakiem wzdłuż Potoku Kościeliskiego.  Po drodze mijaliśmy  Kapliczkę Zbójnicką św. Barbary. Podziwialiśmy przyrodę, z wielkim zaciekawieniem słuchaliśmy opowieści naszego przewodnika. Po 5,5 km wędrówki zameldowaliśmy się na Hali Ornak, uprzednio przechodząc przez Smytnią Polanę. Przy schronisku Ornak mieliśmy chwilę, by się odprężyć i zrelaksować przed drogą powrotną, która biegła tą samą trasą. Po spacerze Doliną Kościeliską przejechaliśmy do Zakopanego. W drodze powrotnej zwiedziliśmy jeszcze Sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej na Krzeptówkach, które 7 czerwca 1997 r., odwiedził Jan Paweł II, by osobiście podziękować Matce Bożej za ocalenie mu życia w zamachu i  modlitwy w jego intencji.

            Trzeciego dnia wyruszyliśmy nad Morskie Oko. Pogoda trochę nas zawiodła, więc zmuszeni byliśmy zmienić plany. Po dojściu do Wodogrzmotów Mickiewicza postanowiliśmy o zmianie trasy naszej wędrówki i udaliśmy się malowniczą Doliną Roztoki do Schroniska Roztoka, położonego na 1 031 m n.p.m. Schronisko nosi nazwę wybitnego poety i geografa – Wincentego Pola i powstało w 1876 roku. Tam odpoczęliśmy, posililiśmy się i wróciliśmy do autokaru, który czekał na nas na Palenicy Białczańskiej. Pogoda poprawiła sie, więc w drodze powrotnej postanowiliśmy wysiąść na parkingu Wierch Poroniec i wygodną szutrową drogą za zielonymi znakami, po godzinie spokojnego marszu dotarliśmy na Rusinową Polanę. Zaraz po wejściu na polanę zobaczyliśmy przepiękną panoramę Tatr nie przesłoniętą już żadnymi przeszkodami. Rusinowa Polana jest  wyjątkowym miejscem pod względem widokowym. Schodząc z polany odwiedziliśmy pięknie położone Sanktuarium Matki Bożej Jaworzyńskiej na Wiktorówkach,  gdzie wiele par zawarło związek małżeński, a woda ze znajdującego się obok źródełka powszechnie uważana jest za uzdrawiającą. My również skosztowaliśmy cudownej wody, a niektórzy z nas zabrali tej wody nawet dla swoich bliskich. W miejscu tym, jak mówią przekazy, 14-letniej góralce Marysi Murzańskiej objawiła się Matka Boska. Zobaczyliśmy wystrój kościółka oraz ścianę z tablicami upamiętniającymi nieżyjących już ludzi gór.

            W czwartek wjechaliśmy kolejką na Gubałówkę, na wysokość 1126m n.p.m. Na Krupówkach kupowaliśmy pamiątki – góralskie ciupagi, chusty, buty, magnesy, obrazki i oczywiście… oscypki. Po obiedzie pojechaliśmy do restauracji McDonald’s, znajdującej się  na zakopiańskiej Harendzie. Po powrocie do ośrodka część z nas oglądała mecz, pozostali zaś bawili się na dyskotece.  

      Ostatniego dnia pobytu na Zielonej Szkole zwiedziliśmy krakowski Wawel, dotykaliśmy dzwonu Zygmunta i poznaliśmy legendę o smoku. Byliśmy na Starym Rynku, przy Kościele Mariackim i w Sukiennicach.

            Zmęczeni, ale urzeczeni górskim krajobrazem, wróciliśmy stęsknieni do domu. Zielona Szkoła była niezwykłą przygodą, zarówno dla uczniów, jak i opiekunów wycieczki. Zapraszamy do galerii zdjęć, by jeszcze raz przypomnieć sobie te radosne chwile...